Sakrament Pokuty
W dni powszednie 06:45-07:00; 17:45-18:00.
W każdy piątek roku jubileuszowego 09:00-09:45 w czasie adoracji Najświętszego Sakramentu.
W pierwszy piątek miesiąca 17:00-18:00 w czasie adoracji Najświętszego Sakramentu
NOWE TŁUMACZENIE ZWIĄZANE Z HISTORIĄ NASZEJ ŚWIĄTYNI
ŻYĆ EWANGELIĄ
Góra, która zmienia perspektywę
Ewangelia prowadzi nas dzisiaj na „górę wysoką”. W Biblii góra to nie tylko wyzwanie dla kondycji fizycznej, ale przede
wszystkim miejsce spotkania z Bogiem. To tam ziemia dotyka nieba, a hałas doliny ustępuje miejsca ciszy, w której
słychać głos Stwórcy. Jezus zabiera tam trzech uczniów: Piotra, Jakuba i Jana. Zabiera ich „osobno”, by pokazać im
coś, czego nie da się dostrzec w tłumie i pośpiechu.
1. Światło, które nie razi, lecz wyjaśnia
Scena Przemienienia to moment, w którym zasłona codzienności zostaje na chwilę uchylona. Twarz Jezusa
jaśniejąca jak słońce i szaty białe jak światło to nie pokaz magii. To objawienie prawdy o tym, kim On jest naprawdę.
Obecność Mojżesza (Prawa) i Eliasza (Proroków) pokazuje, że cała historia zbawienia zbiega się w jednym punkcie:
w Jezusie. Wszystkie nasze trudne pytania, starotestamentowe nakazy i obietnice proroków znajdują odpowiedź w
tym blasku.
2. Pułapka „namiotów”
Reakcja św. Piotra jest nam niezwykle bliska. „Panie, dobrze, że tu jesteśmy”. Kto z nas nie chciałby zatrzymać
pięknych chwil na zawsze? Chcemy budować namioty w momentach sukcesu, duchowych uniesień czy rodzinnego
szczęścia.
Piotr chciał zatrzymać chwałę, by uniknąć tego, co Jezus zapowiadał wcześniej – cierpienia i krzyża. Jednak głos z
obłoku ucina te plany krótkim poleceniem: „Jego słuchajcie!”. Słuchanie Jezusa to nie tylko podziwianie Go na
górze, to także towarzyszenie Mu w drodze na dół, do ludzi chorych, grzesznych i potrzebujących.
3. Dotyk odwagi
Uczniowie upadają na twarz przerażeni. Majestat Boga potrafi przytłoczyć, gdy uświadomimy sobie własną małość.
Ale spójrzcie na gest Jezusa:
„Jezus zbliżył się do nich, dotknął ich i rzekł: «Wstańcie, nie lękajcie się!»”
To jest kluczowy moment tego tekstu. Jezus nie zostawia ich w paraliżującym strachu. Dotyka ich – przywraca do
pionu, do rzeczywistości. Kiedy otwierają oczy, nie widzą już Mojżesza ani Eliasza. Widzą „samego Jezusa”. To
wystarczy. On wystarczy na każdą drogę powrotną z góry do doliny.
Podsumowanie
Schodząc z góry Tabor, uczniowie niosą w sercach obraz chwały, który ma im pomóc przetrwać ciemność Wielkiego
Piątku. My także potrzebujemy takich „momentów Taboru” – niedzielnej Eucharystii, chwili szczerej modlitwy czy
zachwytu nad dobrem – aby mieć siłę do codziennych obowiązków.
Pamiętajmy: chrześcijaństwo nie polega na mieszkaniu w namiotach na szczycie góry, ale na chodzeniu po dolinach
z Jezusem, którego widziało się w świetle.